Jaka deska do krojenia uchroni Twoje noże?
Możesz kupić najlepszy japoński nóż z ekstremalnie twardej stali węglowej i mistrzowsko opanować technikę ostrzenia na kamieniach wodnych, ale cała ta praca pójdzie na marne, jeśli użyjesz niewłaściwej powierzchni do krojenia. Deska to fundament domowej kuchni, od którego bezpośrednio zależy żywotność Twoich narzędzi. Nie każda deska premium jest dobra, a niektóre popularne materiały to cisi zabójcy precyzyjnych ostrzy. Zobaczmy, na czym warto pracować, a czego bezwzględnie unikać.
O czym przeczytasz w artykule
Najwięksi wrogowie ostrości – szkło, kamień i… bambus
Zacznijmy od tego, na czym nigdy nie powinieneś używać dobrego noża. Szklane i granitowe deski, choć kuszą sterylnym wyglądem, odpornością na zapachy i możliwością mycia w zmywarce, w ogóle nie powinny znajdować się w kuchni w roli powierzchni roboczej.
Szkło jest materiałem twardszym od jakiejkolwiek stali używanej do produkcji noży. Kiedy uderzasz delikatną, naostrzoną pod kątem 15 stopni japońską klingą o gładkie szkło, mikroskopijna krawędź tnąca podwija się i kruszy z każdym uderzeniem. Wystarczy posiekać jedną cebulę na szklanej desce, by zamienić skalpel w tępe narzędzie nadające się tylko do nałożenia masła.
Mniej oczywistym wrogiem jest bardzo popularny bambus. Wygląda jak drewno, ale z biologicznego punktu widzenia jest trawą. Co gorsza, bambus jest bogaty w krzemionkę – ten sam minerał, z którego powstaje szkło i piasek. Jest niezwykle twardy dla ostrza. Ponadto, deski bambusowe ze względu na mały przekrój rośliny składają się z dziesiątek małych elementów klejonych twardymi żywicami syntetycznymi. Za każdym razem, gdy nóż przechodzi przez taką deskę, uderza w pasma twardego jak kamień kleju, co dramatycznie przyspiesza tępienie.
Król kuchni – dlaczego deska sztorcowa to inwestycja na lata?
Najlepszym tradycyjnym wyborem dla Twoich noży będzie zawsze odpowiednio dobrane drewno. Jeśli jednak chcesz wejść na poziom mistrzowski, musisz zrozumieć różnicę między deską ciętą wzdłuż (edge-grain) a deską sztorcową (end-grain).
Zwykłe drewniane deski, które najczęściej kupujemy w marketach, są cięte wzdłuż włókien. Wyobraź sobie je jak ciasno ułożone kable. Kiedy tniesz po takiej desce, Twój nóż z impetem przecina te włókna w połowie. Tworzą się głębokie bruzdy, w których z czasem zbiera się brud, a deska staje się chropowata.
Deski sztorcowe mają strukturę przypominającą szachownicę z niewielkich kwadratów. Różnica polega na tym, że w tej desce włókna drewna są ułożone pionowo – skierowane bezpośrednio w Twoją stronę. Używając tej samej analogii: patrzysz na końcówki ciasno ułożonych kabli. Kiedy ostrze noża wbija się w powierzchnię sztorcową, nie przecina włókien, ale delikatnie wsuwa się między nie. Włókna rozchylają się na ułamek sekundy przyjmując siłę uderzenia, a gdy wyciągasz nóż, wracają na swoje miejsce.
Dzięki temu zjawisku deski sztorcowe posiadają właściwości samoregenerujące się (self-healing). Rysy na nich są znacznie mniejsze i szybciej znikają, a krawędź tnąca noża pracuje w niezwykle miękkim środowisku, odwdzięczając się długim trzymaniem ostrości. Taka deska jest gruba, ciężka (nie ślizga się po blacie), ale wymaga systematycznej konserwacji olejem mineralnym (nie używaj do tego oliwy z oliwek, która z czasem jełczeje i psuje smak potraw!).
Twardość drewna ma znaczenie
Wybierając drewno, musisz uważać na jego twardość. Sprawdza się ją za pomocą tzw. skali Janki (określającej siłę potrzebną do wbicia w drewno stalowej kulki). Unikaj drewna ekstremalnie twardego (np. egzotycznego drewna Teak) lub zbyt miękkiego, w które wbijesz paznokieć (np. miękka sosna czy świerk, które szybko zaczną drzazgować).
Złotym środkiem (wartości wokół 900-1500 w skali Janki) jest drewno orzecha, dębu, klonu, czereśni lub akacji. W japońskiej kulturze kulinarnej absolutnym królem jest drewno Hinoki (Cyprys japoński) – niezwykle miękkie, posiadające wspaniałe właściwości antybakteryjne i obłędny żywiczny zapach, choć jego pielęgnacja wymaga wprawy.
A co z plastikiem w domowej kuchni?
Drewno ma doskonałe naturalne właściwości antybakteryjne (pory drewna zasysają wilgoć i uwięzione w niej drobnoustroje po prostu wysychają i obumierają). Jednak z powodów higienicznych, dobrym rozwiązaniem jest posiadanie dwóch desek. Wspaniałej, masywnej deski drewnianej do warzyw, owoców i pieczywa, oraz osobnej deski z wysokiej jakości tworzywa sztucznego (PE500) przeznaczonej wyłącznie do obróbki surowego mięsa i drobiu. Tę drugą możesz po skończonej pracy bez obaw wyparzyć w zmywarce w wysokiej temperaturze, gwarantując sobie 100% bezpieczeństwo bakteriologiczne. Plastik nieco szybciej stępi Twój nóż niż deska sztorcowa, jednak dla higieny przy drobiu warto ponieść ten niewielki koszt.